pusty

Powrót do książek

  
Spór ewolucjonizmu z kreacjonizmem, Kazimierz Jodkowski
Wydawnictwo Megas, Warszawa, s. 260
"Zasadniczo istnieją tylko dwa wyjaśnienia pochodzenia Wszechświata, życia i człowieka – naturalizm i nadnaturalizm." - pisze prof. Jodkowski we wstepie monografii wspartej na 1370 pozycjach bibliograficznych. To wyznacza rangę problemu i poziom tej biblii poszukiwaczy prawdy o pochodzeniu, napisanej w niepowtarzalnym, klarownym stylu.

Ewolucjonizm tak bardzo dominuje we współczesnej myśli naukowej, że łatwo zapomina się, że kreacjonistyczne ujęcia pochodzenia życia panowały w środowisku naukowym jeszcze sto kilkadziesiąt lat temu. Czołowi uczeni Europy i Stanów Zjednoczonych byli kreacjonistami i bronili swoich poglądów używając bynajmniej nie Biblii, ale naukowego świadectwa i naukowego sposobu argumentacji. [1] Kreacjonistami byli sir Richard Owen, baron Georges Cuvier i Louis Agassiz, wybitni uczeni przyczyniający się do rozwoju dziedzin, w których pracowali. [2] Po 1859 roku (roku wydania książki Darwina O powstawaniu gatunków drogą doboru naturalnego) wielu uczonych zaakceptowało Darwinowskie naturalistyczne ujęcie pochodzenia, chociaż Owen, Agassiz i inni sprzeciwiali się tej nowej doktrynie. Stopniowo wszystkie kreacjonistyczne inter­pretacje przyrody znikły z uniwersyteckich wykładów naukowych. W Anglii na przykład darwiniści zwyciężyli do końca lat 1860-tych, ale dotyczyło to – oczywiście – jedynie warstwy ludzi wy­kształconych. [1]

Wprowadzanie ewolucjonizmu do programów nauczania szkół średnich następowało dużo szybciej w Europie niż w Stanach Zjednoczonych. Jeszcze we wczesnych latach 1960t-ych można było zauważyć, że analizy tego zagadnienia w większości podręczników nauk przyrodniczych w amerykańskich szkołach średnich były krótkie lub nawet w ogóle ich nie było. [2]

Zdaniem Kenyona [3] dwa czynniki pomogły przyspieszyć najnowsze wprowadzenie ma­teriału ewolucjonistycznego (i genetycznego) do podręczników amerykańskich szkół średnich. Jednym z nich było wystrzelenie radzieckiego sputnika w 1957 roku i gwałtowna reewaluacja amerykańskiego nauczania nauk przyrodniczych, jaka potem nastąpiła. [4] Innym była obrona przez Hermanna Mullera programu dobrowolnej eugeniki. [5] Muller wymagał, aby kształcić dzieci w genetyce i teorii ewolucji tak, by było bardziej prawdopodobne, że jako dorośli będą podejmowali społecznie odpowiedzialne decyzje dotyczące prokreacji. (...)

Jest paradoksem, że jednocześnie ze zwycięstwem ewolucjonizmu w Stanach Zjednoczonych pokonany kreacjonizm zaczął się odradzać. Jak pisałem we Wstępie, impulsem tego odrodzenia było wy­da­nie książki The Genesis Flood przez Johna Whitcomba i Henry'ego M. Morrisa w 1961 roku.


Powrót do książek

Copyright 2001-2017 Wydawnictwo MEGAS
www.WydawnictwoMegas.pl