pusty

Powrót do książek

  
Ludy czy małpoludy, Piotr Lenartowicz SJ
Wyższa Szkoła Filozoficzno-Pedagogiczna Ignatianum
W tym opracowaniu, na 420 stronach, Autor pokazał, że szczątki uznawane jako pozostałości po człowiekowatych, powinny być uznawane za szczatki Homo sapiens. Powyższa hipoteza przeciwstawia się przyjętej w sferach akademickich hipotezie darwinowskiej, czyli hipotezie stopniowej ewolucji istoty podobnej do małpy w istote bardziej przypominającą człowieka.

Dyskusje dotyczące rodowodu współczesnego człowieka, uwikłane są nie tylko w kontrowersje, wynikające z ubóstwa i fragmentaryczności materiału kopalnego, ale są też uwikłane w spory o podłożu światopoglądowo-filozoficznym. Materiał kopalny (głównie zęby i szczątki kostne), którego wymowa empiryczna jest bezdyskusyjna, wydaje się wskazywać, że nie ma uzasadnionych podstaw do ustanawiania jakiejś ostrej (gatunkowej) granicy pomiędzy człowiekiem holoceńskim (Homo sapiens modernus) a jego plioceńsko-plejstoceńskimi przodkami. Hipoteza jedności człowieczeństwa (od co najmniej 3-4 milionów lat) wydaje się równie racjonalna, jak hipoteza ewolucji darwinowskiej, która część przodków człowieka przenosi do grupy istot „przedrozumnych (nie-intelektualnych). W rekonstrukcjach przodków współczesnego człowieka zauważalna jest tendencja do „bestializacji” („umałpiania”) prehistorycznych populacji hominidów. Przepaść (anatomiczno-behawioralna) pomiędzy żyjącymi obecnie małpami człekokształtnymi a człowiekiem jest wyraźna. Dane kopalne – wbrew opiniom darwinistów – tej przepaści nie zmniejszają. Trudno zatem naszych plio-plejstoceńskich przodków uznać za „ogniwa pośrednie” („małpoludy”), łączące linię rodowodową małp z linią rodowodową człowieka współczesnego. Należy raczej – jak się wydaje – uznać, że przedholoceńskie populacje człowieka, mogły posiadać cechy anatomiczno-fizjologiczne nieco różne od tych, jakie posiadają plemiona człowieka holoceńskiego (np. obfitsze owłosienie). Te różnice jednak, nie wydają się głębsze, niż różnice obserwowane między ekotypami (rasami ekologicznymi) lub hodowlanymi odmianami psów, koni, kotów czy gołębi. Książka „Ludy i małpoludy” usiłuje ukazać głęboką (ontyczną) jedność człowieka, sięgającą kilku milionów lat wstecz. Pragnie ukazać bogaty potencjał rozwojowo-adaptacyjny naszego gatunku, wrażający się polimorfizmem populacji człowieka.

Powrót do książek

Copyright 2001-2017 Wydawnictwo MEGAS
www.WydawnictwoMegas.pl